Weź czerwony pisak i dużą kartkę papieru - staraj się wszelkie emocje wylać na papier; pofolguj sobie, pozwól sobie na dowolne "gryzmoły". Możesz też w tym miejscu wykorzystać program Paint (kliknij tutaj). Przy użyciu "myszy" rozmach jest wprawdzie mniejszy, ale również pozwala na rozładowanie.
Zrób coś, co lubisz, co Cię relaksuje - warto znaleźć jakiś sposób chwilowego zdystansowania się od kłopotu. W ten sposób wprawdzie się go nie pozbędziesz, ale kiedy później do niego wrócisz z mniejszymi emocjami, będziesz klarowniej myślał nad rozwiązaniem).
Przywołaj obraz miejsca, które kojarzy Ci się ze spokojem, relaksem, odpoczynkiem (jeśli nie możesz tam być realnie, zaproś samego siebie do mentalnej wędrówki w to miejsce).
Pomyśl, z kim mogłabyś o tym porozmawiać - może z koleżanką z pracy, która jest Ci bliska, albo z taką, która doświadcza podobnych kłopotów, może z przyjaciółką (przyjacielem), bliską osobą w domu.
Odpowiedz sobie na pytania "Jaki mam wpływ na tę sytuację? Co jest pod moją kontrolą? Co jest niezależne ode mnie?"
Napisz to na kartce papieru, przedzielając ją na pół; po jednej stronie - rzeczy zależne od Ciebie, po drugiej - rzeczy niezależne.
Skup się w pierwszej kolejności na rzeczach zależnych od Ciebie - co byłoby pierwszym krokiem w kierunku rozwiązania, co byłoby dla Ciebie sygnałem, że zmierzasz w kierunku wykorzystania swojego wpływu?
Spójrz na to, co nie zależy od Ciebie - Jak możesz lepiej poradzić sobie z tym ,na co nie masz wpływu? Co możesz zrobić, żeby było Ci z tym łatwiej?
Zastosuj formułę "samouspokajacza":
"To minie..."
"Będzie dobrze..."
"Znajdę rozwiązanie - już nieraz było mi trudno, ale udawało mi się wybrnąć"
"Jakoś sobie poradzę!"
Wybierz, któreś z powyższych zdań, to, które najlepiej Ci pasuje, albo skonstruuj własne, które będzie dla Ciebie doraźnie najbardziej pomocne.